Poniedziałkowe rozmowy: Wojtek Kopecki

Po sezonowo z Wojtkiem Kopeckim, czyli jak było, a co dopiero przed nami. 

Sezon 2016/2017 był dla Ciebie dość niefortunny, bardzo szybko dopadła Cię kontuzja. Obecnie nie ma już po niej śladu?

Niestety doznałem urazu stawu skokowego już w drugim meczu sezonu, co z kolei uniemożliwiło mi granie w piłkę przez kolejne 4 miesiące. Potem trzeba było tak naprawdę od nowa wejść w cykl treningowy, a to również zajęło trochę czasu. Myślę, że w końcówce sezonu pokazałem, że już jest po wszystkim i mogę z powodzeniem rywalizować o pierwszą czwórkę.

Sezon już dawno za nami, a skład na kolejny dopiero się kształtuje. Jakich zmian potrzeba naszej drużynie?

Jeśli chodzi o kwestie sportowe potrzeba nam kilku zawodników, którzy wzmocnią rywalizacje w drużynie i co za tym idzie podniosą poziom. Kilku z zawodników, którzy robili różnice w naszej drużynie odeszło i trzeba będzie ich dobrze zastąpić.

Obecnie trenujecie dwa razy w tygodniu. Jakiego rodzaju są to treningi?

Treningi są troszkę luźniejsze, ale nie aż tak bardzo jak sądziłem. Dalej trenujemy dość intensywnie mając na uwadze przerwę, która potrwa pewnie z półtora miesiąca. Doskonalimy praktycznie wszystkie elementy, z wyjątkiem stałych fragmentów gry.

Okres wakacyjny to czas na regenerację, ale pewnie ruchu również nie zabraknie?

Wakacje zawsze spędzam aktywnie, bo po prostu to lubię. Jest więcej czasu na każdy rodzaj ruchu. Jedyne co się zmienia to to, że nie muszę iść na trening o określonej porze, mogę trenować kiedy tylko zechcę.

Dziękujemy!